poniedziałek, 27 maja 2013

Peeling kawowy, czyli sposób na cellulit i gładkie ciało

Dziś przychodzę do was z przepisem na mój ulubiony peeling do ciała, czyli peeling kawowy.
W ostatnich dniach czytałam na blogach wielu z was recenzje różnych peelingów drogeryjnych i przyznam szczerze, że nigdy takich nie używałam.
Od kiedy zaczęłam stosować peeling to zawsze przygotowywałam go domowymi sposobami, czyli ze składników, które każda z nas ma w swojej kuchni.

Dlaczego akurat peeling kawowy?  
Dlatego, ponieważ kofeina, która jest zawarta w kawie stymuluje proces spalania tłuszczu w skórze, uwalniania go z obszarów dotkniętych cellulitem i ogranicza proces jego powstawania. Natomiast cynamon dodaję, ponieważ rozgrzewa, poprawia krążenie i spala tłuszcz w miejscach dotkniętych cellulitem. Kryształki cukru z kolei wygładzają i oczyszczają powierzchnię skóry. 
Peeling  przeznaczony jest nie tylko dla skóry, która ma cellulit!Może go stosować każda kobieta, która chce wygładzić skórę swojego ciała.

Co będzie nam potrzebne:
- kawa
- gorąca woda (do zaparzenia kawy)
- cynamon (1 łyżeczka)
- cukier (1-2 łyżeczki)
- miseczka
- łyżka

Jeżeli chodzi o proporcje to wszystko zależy od tego czy chcemy wykonać peeling całego ciała czy np. tylko pośladków. Ja przeważnie jak przygotowuję peeling na całe ciało to sypię ok. 4 łyżki kawy.

A teraz pokażę wam etapy przygotowywania peelingu kawowego.

Do miseczki sypiemy kawę.Jak wspomniałam wcześniej ilość uzależniona jest od tego czy chcemy wykonać peeling całego ciała czy tylko fragmentu.Ja wsypuję tutaj 4 łyżki kawy.

Następnie kawę zalewamy gorącą wodą aby się zaparzyła. I tutaj uwaga. Można zalać kawę przykrywając ją całkowicie wodą a później odsączyć albo robić tak jak ja, czyli wlać tyle, aby po przemieszaniu woda została wchłonięta przez kawę (bez konieczności jej odcedzania).
 
Tak wygląda moja kawa po zaparzeniu:

Gdy kawa się zaparzy dodaję łyżeczkę cynamonu i około dwie łyżeczki cukru i wszystkie składniki mieszam.
Tak oto wygląda moja mieszanka po połączeniu wszystkich składników

Następnie peeling rozprowadzam na całym ciele lub na wybranym fragmencie (na zdjęciu pokazana jest akurat moja ręka)

UWAGA! Peeling kawowy może zaszkodzić osobom, które mają kruche naczynka.
Po zmyciu peelingu należy dokładnie umyć całe ciało żelem lub mydłem żeby nie pobrudzić ręcznika podczas wycierania skóry. Na koniec najlepiej nałożyć balsam i już można cieszyć się gładką skóra.

MODYFIKACJA PRZEPISU
Zamiast cukru można dodać sól.
Można do mieszanki dodać żel pod prysznic lub oliwę, jednak z oliwą radzę uważać, ponieważ po użyciu peelingu wszystko w koło może być tłuste.

Czy znacie lub używałyście tego peelingu?Może znacie inne przepisy na peeling kawowy?

62 komentarze:

  1. Używam regularnie raz w tygodniu w weekend :)
    Ja akurat do odcedzonym fusów z porannej kawy mojej i męża dodaję żelu pod prysznic, czasem łyżkę soli albo właśnie cukru :)

    Żaden peeling nie zostawia tak gładkiej i aksamitnej skory, jak właśnie kawowy.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeżeli to już nie pomoże na mój cellulit to się załamie:/

    OdpowiedzUsuń
  3. wow, no to świetny sposób, pierwsze śłyszę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny pomysł, ja jeszcze nigdy nie robiłam peelingu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. cudowny blog, będę wpadać częściej :))
    +obserwuje; *

    maymiodek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. wspaniały pomysł, myślę, że warty jest wypróbowania! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mogę się przekonać do peelingów czy maseczek przyrządzanych samodzielnie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. jeszcze nigdy nie robiłam kawowego peelingu, za dużo brudzenia chyba przy tym jest ;) ale może kiedyś sobie zrobię :D

    OdpowiedzUsuń
  9. kurcze zachęciłaś mnie do tego peelingu, chciałam go zrobić już chyba z rok i cały czas to odkładam ;d

    OdpowiedzUsuń
  10. Często robię wersję z żelem pod prysznic:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam peeling kawowy. :) Co do zmywacza też się raczej nie skuszę, może kiedyś.

    OdpowiedzUsuń
  12. całkiem fajny ten peeling, tylko że ja myślę że fajnie byłoby dodać do niego trochę żelu pod prysznic... chyba dziś wieczorem wypróbuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Już kilka razy przymierzałam się do zrobienia sobie tego peelingu, może w końcu się skuszę :)
    Ciężko się zmywa? Ma mocne działanie złuszczające? Czy cynamon jest konieczny?

    A jeśli chodzi o twoje pytanie, co do aparatu, odpisałam u siebie na blogu, żeby Ci nie zaśmiecać. :)

    Pozdrawiam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli cynamon służy raczej jako efekt zapachowy? :)

      Z przyjemnością dodaję do obserwowanych, pozdrawiam! :)

      Usuń
    2. Nie, widocznie nie przeczytałaś dokładnie :p
      Na początku posta opisałam działanie każdego składnika :)

      Usuń
    3. Przeczytałam, ale nie sądzę by cynamon jakoś specjalnie rozgrzewał :P

      Usuń
    4. Wiesz co, ja kilka razy robiłam sobie punktowo na twarz maseczkę z cynamonu z odrobiną wody lub soku z cytryny i piekło niesamowicie.Paliło mnie tak jakbym stała przy ognisku więc myślę że jednak rozgrzewa :)

      Usuń
    5. To pewnie też kwestia soku z cytryny i wrażliwości twarzy na takie specyfiki :D Ale spróbuję tego peelingu z cynamonem i sprawdzę jak rozgrzewa :P

      Usuń
  14. takiego sposobu jeszcze nie widziałam;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Muszę kiedyś spróbować tego peelingu, normalnie jestem za leniwa i korzystam z kupnych ^^

    OdpowiedzUsuń
  16. nie spotkałam się z takim peelingiem :D ale chętnie wypróbuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. peeling kawowy rzeczywiście jest godny polecenia i niedrogi

    OdpowiedzUsuń
  18. Znam ten peeling, ale nie korzystam, bo później doprowadzić łazienkę do porządku jest ciężko :)

    OdpowiedzUsuń
  19. bardzo lubię takie domowe kosmetyki, tego peelingu również używam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Kiedyś namiętnie stosowałam ten peeling i nie wiem czemu przestałam ;p Muszę do niego wrócić ;) /E

    OdpowiedzUsuń
  21. Chyba nie wytrzymałabym tego zabiegu ;p Nienawidzę cynamonu, zapach kawy w sumie też nie jest moim ulubionym ;p Ale może kiedyś spróbuję i się przekonam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. http://testykosmetyczne.blogspot.co.uk/2013/05/akcja-maliny-kolorowe-lato-na.html

    Zapraszam do wzięcia udziału w akcji!! Na ostatnią chwile,

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja mam sporo naczynek na udach więc bałabym się takiego peelingu, ale za to stosuję płukankę kawową na włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  24. przepis bardzo fajny :) ale z moją niechęcią do zapachu kawy, która została mi po ciąży jest nie wykonalny dla mnie niestety :( i pomyśleć, że przed ciążą uwielbiałam zapach kawy...

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo lubię dodawać balsamu do ciała

    OdpowiedzUsuń
  26. Nie próbowałam nigdy robić takiego peelingu, możne kiedyś :)

    OdpowiedzUsuń
  27. chyba jednak zbyt leniwa jestem na robienie własnoręcznie peelingów...chociaż ten wydaje się być ciekawy ...tylko boję się tego intensywnego zapachu kawy ...

    OdpowiedzUsuń
  28. często używam, ale dodaję kawę i cukier do żelu do twarzy i stosuję go właśnie na twarz ok. raz na 2 tygodnie, tak też się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  29. O nie wiedziała, muszę spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Bardzo fajny sposób na peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Lubię stosować ten peeling, tylko wanna po nim wygląda masakrycznie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  32. podobno działanie jest super, ale nie skuszę się ze względu na zapach :(

    OdpowiedzUsuń
  33. Kiedyś siostra wyszukała ten przepis na internecie :) zrobiłyśmy sobie i po jednym razie więcej nie chciało mi się paćkać :D

    OdpowiedzUsuń
  34. świetny pomysł!:) Raz jeden stosowałam, bo bardzo chciałam zrobić peeling, ale nie miałam nic pod ręką, i pamiętam, że skóra była gładka:) Chyba czas do tego wrócić:) Pozdrawiam! (PS Obserwuję jako buy cheap, look fit. jeśli masz ochotę, zapraszam do siebie ponownie:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Peeling kawowy miałam robiony raz..

    I był genialny :))

    Dziękujemy za odwiedzenie naszego bloga..
    Obserwujemy i pozdrawiamy z 3city :))

    XO XO XO XO XO XO

    OdpowiedzUsuń
  36. Też lubię sprawić sobie taki peeling :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Ahhh, ile razy ja robiłam taki peeling ^^ Najczęściej dodaję do niego tylko żel do mycia :-) Skóra jest potem bajecznie gładka :-) Lepszy niż te drogeryjne ^^

    OdpowiedzUsuń
  38. Znam ten przepis. Czasami dodaję też odrobinę oleju kokosowego (używam spożywczego oleju Parachute Coconut Oil, który stosuję też na włosy) lub właśnie żelu pod prysznic.

    OdpowiedzUsuń
  39. Raz zrobiłam sobie taki peeling z kawy, ale miałam później tyle czyszczenia w łazience, że powiedziałam sobie: nigdy więcej! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest niestety minus tego peelingu ale u mnie przynajmniej czyszczenie zajmuje chwilkę,wystarczy spłukać wodą i gotowe :)

      Usuń
  40. próbowałam kiedyś:D cała łazienka była uwalana w kawie..:D ale jaki zapach..boski:)

    OdpowiedzUsuń
  41. Słyszałam, że jest skuteczny ten peeling, ale nie próbowałam jeszcze.

    OdpowiedzUsuń
  42. Wiele razy miałam ochotę go wypróbować, ale jak do tej pory nie udało mi się :/ Wszystko przede mną :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Mnie przeraża fakt mycia łazienki, tyle bałaganu :D nie stosowałam nigdy, ale kusicie :)

    OdpowiedzUsuń
  44. kocham peeling kawowy, skóra po nim jest gładka jak u bobaska, i do tego ten zapach :) i jakoś udaje mi się nie zabrudzić łazienki i wanny :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Jeszcze nigdy nie próbowałam, ale na pewno się skuszę:)

    OdpowiedzUsuń
  46. Będę musiała wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  47. Próbowałam, jest świetny :D

    OdpowiedzUsuń
  48. A ja robię inaczej, nie zaparzam kawy, tylko mieszkam troszkę wody, kawę, cukier i oliwkę ;) i też się sprawdza ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. robię bardzo podobny;) świetnie się sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  50. Uwaga ! Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award. Po więcej szczegółów zapraszam do mnie na bloga.

    http://ivauroda.blogspot.co.uk/2013/06/liebster-award.html

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  51. rzadko kiedy robię taki kawowy peeling :P Zdecydowanie wolę gotowce ;P

    OdpowiedzUsuń
  52. Stosowałam ten piling, całkiem dobrze się sprawuje.. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze.
Jeżeli macie jakieś pytania chętnie na nie odpowiem :)