wtorek, 19 kwietnia 2016

Depilacja laserowa - laser diodowy pierwsze wrażenia i informacje

Witam serdecznie po bardzo długiej przerwie.Przez ostatni rok nie miałam zbyt wiele czasu na pisanie postów, ale obecnie wszystko się już unormowało i postanowiłam powrócić do pisania.

W dzisiejszym poście chciałabym Wam napisać o moich wrażeniach po pierwszym zabiegu depilacji laserowej, na który zdecydowałam się jakiś miesiąc temu.

Ale zacznijmy od początku.Moim odwiecznym problemem były wrastające włoski a także krostki po depilacji zarówno depilatorem jak i maszynką oraz woskiem.Z tego też względu postanowiłam poddać się zabiegowi depilacji laserowej.

Mój pierwszy zabieg odbył się niecały miesiąc temu, dokładnie 4 kwietnia.Na początku byłam troszkę przerażona, ponieważ słyszałam, że jest to dosyć bolesny zabieg a moja odporność na ból jest bardzo niska jednak jak to się mówi "nie taki diabeł straszny jak go malują".



Zdecydowałam się na depilację łydek oraz pełnego bikini.Dzień przed planowanym zabiegiem polecono mi zgolić wszystkie włoski maszynką do golenia (ważne jest, aby nie wyrywać żadnego włoska, gdyż światło lasera działa na cebulki, które znajdują się pod powierzchnią skóry). Następnie na łydki (i okolice bikini) nałożono mi specjalny żel i zabieg się rozpoczął.

Jakie były moje odczucia?Hmm spodziewałam się czegoś gorszego.Podczas jak to nazywam "strzelania' laserem odczuwałam w danym miejscu ciepło, które było jak najbardziej do przeżycia choć na niektórych partiach jak np. okolice stopy noga kilka razy mi zadrżała jednak dało się wszystko wytrzymać.Cały zabieg trwał ok. 45 minut.Wszystko zależy od tego jakie partie ciała decydujemy się wydepilować.U mnie jak już to wcześniej wspomniałam były to obydwie łydki oraz pełne bikini.

Czy po zabiegu zauważyłam jakieś zmiany?Na razie ciężko to stwierdzić, ponieważ miałam tylko jeden zabieg a wymagana jest seria kliku wizyt, jednak wydaje mi się, że odrosło mi o kilka procent mniej włosów.Ponadto zauważyłam, że włoski odrastają mi troszkę wolniej.

Ostatnia rzecz, którą chciałam Wam jeszcze przekazać, że jeśli zdecydowałybyście się kiedyś na zabieg depilacji laserowej to przed pierwszą wizytą a także między kolejnymi seriami nie możecie korzystać z solarium ani opalać się na słońcu a także używać produktów z witaminą A oraz zażywać niektórych ziół.Wszystkie info możecie znaleźć w sieci więc nie będę się rozpisywać na ten temat.

Po kolejnych zabiegach na pewno napiszę Wam coś więcej.Jeśli macie jakieś pytania to piszcie śmiało, postaram się na wszystkie odpowiedzieć.

Pozdrawiam serdecznie,
niissley90

niedziela, 1 lutego 2015

WYNIKI ROZDANIA

Na wstępie chciałam wszystkie osoby biorące udział w rozdaniu bardzo przeprosić za to, że dopiero teraz publikuję wyniki rozdania ale jest to spowodowane poważnymi problemami rodzinnymi jednak nie będę wchodzić w szczegóły.

Od razu przejdę do wyników.
1 miejsce i bon o wartości 70zł otrzymuje nika88
2 miejsce i bon o wartości 50zł otrzymuje Truskawkowy Świat
3 miejsce i bon o wartości 40 zł otrzymuje Serenitka B

Wszystkim bardzo dziękuję za wzięcie udziału w rozdaniu a zwyciężczyniom gratuluję :)
Postaram się napisać do Was maila jak będę tylko wiedzieć w jaki sposób odbierzecie nagrodę :)

wtorek, 23 grudnia 2014

ROZDANIE przedłużone! VOUCHERY na zakupy czekają!!

Witam Was dziewczyny!

Postanowiłam przedłużyć rozdanie w którym do wygrania są vouchery na zakupy w sklepie Skarby Syberii.Macie jeszcze szansę zgłaszać się do 5 stycznia!!Zgłaszać można się TUTAJ

 

Przy okazji chciałam Wam życzyć Wesołych Świąt Bożego Narodzenia oraz udanego Sylwestra i pomyślnego przyszłego roku.

Aha jeszcze jedna rzecz.Miało pojawić się dodatkowe pytanie i właśnie nadeszła ta chwila.Pięć pierwszych osób,które udzielą prawidłowej odpowiedzi otrzyma 5 dodatkowych losów :)
 
Oto i PYTANIE:
Jaką nazwę nosi maseczka do twarzy w której skład wchodzi organiczny ekstrakt z szałwii i ałtajski miód a także sól rapa, która otwiera i oczyszcza pory?

Odpowiedź znajdziecie na stronie sklepu Skarby Syberii.

Pozdrawiam
niissley90

poniedziałek, 1 grudnia 2014

Noworoczne ROZDANIE ze Skarbami Syberii.Vouchery o wartości 70,50 i 40 zł do wygrania.

Hejka dziewczyny!

Bardzo długo nie było mnie zarówno na moim, jak i na waszych blogach.Mam zatem co nadrabiać :)

Dziś jednak przychodzę do Was z noworocznym rozdaniem organizowanym wspólnie ze sklepem Skarby Syberii, który większości z Was jest pewnie doskonale znany.

Nagrodami w tym rozdaniu są 3 VOUCHERY do zrealizowania w sklepie internetowym Skarby Syberii:(KLIK)
70zł dla osoby, która zajmie pierwsze miejsce
50zł dla osoby, która zajmie drugie miejsce
40zł dla osoby. która zajmie trzecie miejsce

UWAGA! W czasie trwania rozdania pojawi się na blogu dodatkowe pytanie!
Pięć pierwszych osób, które udzielą prawidłowej odpowiedzi otrzyma dodatkowych 5 losów! 


(Banner, który należy umieścić na blogu)

sobota, 30 sierpnia 2014

Ciasteczka owsiane - słodka przekąska dla zdrowia i urody

Dzisiaj troszkę nietypowy post, ponieważ postanowiłam przedstawić Wam przepis na ciasteczka owsiane domowej roboty.Inspirację zaczerpnęłam od nissiax83 modyfikując nieco jej przepis.

Jakiś czas temu postanowiłam zmienić swoje nawyki żywieniowe.
Uwielbiam słodycze ale jestem świadoma tego, iż zawierają one głównie cukier, utwardzone tłuszcze roślinne i inne niezdrowe produkty, które wpływają na stan naszego zdrowia oraz skóry.

Zgadzam się w 100% ze stwierdzeniem "jesteś tym, co jesz". W związku z tym mam zamiar jadać zdrowsze produkty, które pozbawione są cukru oraz innych zapychaczy.



Poniżej możecie zapoznać się z przepisem na ciasteczka owsiane :)

piątek, 22 sierpnia 2014

Rozpoczynam kurację Atredermem a więc żegnajcie zaskórniki!

Cześć dziewczyny!

Pewnie większość z Was czytała lub słyszała o Atredermie czyli tzw. pogromcy zaskórników.




Atrederm to lek wydawany wyłącznie na receptę i zalicza się do tzw. retinoidów.

Nie będę się teraz zbytnio rozpisywać na jego temat za to chciałabym Wam polecić świetny wpis Kosmostolog z którego dowiedzie się niezbędnych informacji o samych retinoidach jak i o słynnym Atredermie :)

Atrederm występuje w dwóch stężeniach: 0,025% i 0,05% (60ml).  Ja testować będę tą słabszą wersję, która podobno przeznaczona jest do twarzy, natomiast ta mocniejsza do pleców czy dekoltu.Zapłaciłam za niego 27,95 na doz.pl

Niestety moja cera nie jest w najlepszym stanie, próbowałam już polecanego na wizażu Triacnealu i Effaclar Duo, ale bez jakichkolwiek rezultatów. Mam nadzieję, że Atrederm upora się z moimi zaskórnikami i niewielkimi przebarwieniami.



Leki takie jak Atrederm najlepiej jest stosować w ciągu zimy, ponieważ retinoidy uwrażliwiają skórę na słońce, jednak ja postanowiłam już teraz wziąć sprawy w swoje ręce.

W tym roku zrezygnowałam w ogóle z opalania swojej twarzy (a muszę przyznać, że każdego roku smażyłam się plackiem na tarasie a nawet korzystałam raz na jakiś czas z solarium) więc moja skóra nie będzie zbytnio narażona na promieniowanie słoneczne a poza tym zaopatrzyłam się w wysoki filtr (Capital Soleil 50), więc mam nadzieję, że to wystarczy.

Wczoraj dokonałam pierwszej aplikacji, ale z tego co wiem Atrederm działa jak bomba z opóźnionym zapłonem, czyli dopiero po kilku dniach od aplikacji może zacząć się coś dziać ze skórą.

Mam zamiar stosować go raz w tygodniu a przez pozostałe dni porządnie nawilżać moją skórę żeby nie wyglądać jak jaszczurka :)

Martwi mnie jedynie fakt, iż płyn od otwarcia ważny jest tylko przez 30 dni a stosując go raz w tygodniu w ciągu miesiąca nie zużyję całej buteleczki. Postanowiłam więc część przelać do innej butelki, którą umieściłam w lodówce dzięki czemu tretynoina zawarta w płynie nie będzie się zbyt szybko ulatniać i może dzięki temu lek będzie działać przez dłuższy okres.


Miałabym do Was przy okazji ogromną prośbę.

Jeżeli stosowałyście Atrederm to mogłybyście mi napisać jakich kremów nawilżających używałyście?Zakupiłam sobie Cicalfate (Avene), jakiś krem nawilżający z babydream oraz na jesień krem bambino ale obawiam się, że to nie wystarczy.


Pozdrawiam
niissley90

środa, 13 sierpnia 2014

La Roche Posay, Effaclar Duo, czy faktycznie taki dobry?

Dzisiejsza recenzja dotyczyć będzie wychwalanego w blogosferze kremu na niedoskonałości skóry firmy La Roche Posay,a mianowicie Effaclar Duo.



Skuszona pozytywnymi opiniami na wizażu,youtubie a także na blogach postanowiłam sama go wypróbować.
Czy faktycznie jest taki dobry?Zapraszam do recenzji :)



Krem zawiera 4 aktywne składniki, które powinny skutecznie działać na na dwa główne objawy trądziku, czyli na zapalne zmiany trądzikowe oraz zaskórniki.

Moja cera nie jest idealna,wręcz przeciwnie.Mam skórę mieszaną z rozszerzonymi porami oraz zaskórnikami, szczególnie na brodzie i nosie.Do tej pory żaden z testowanych przeze mnie produktów nie pomógł mi uporać się z tymi problemami, więc zdecydowałam się na przetestowanie  Effaclar Duo.

Dla zainteresowanych przedstawiam skład kremu:



Krem znajduje się w 40 ml opakowaniu,z którego bardzo łatwo się go wydobywa.



Produkt w łatwy i szybki sposób  rozprowadza się na skórze i nie pozostawia tłustego filmu.Ma bardzo przyjemny zapach,taki delikatny i nie drażniący nosa :)



Krem jest bardzo wydajny.Kupiłam go w zeszłym roku i przez ponad 4 miesiące stosowałam, z początku tylko na noc a następnie rano i wieczorem.Stosując go dwa razy dziennie myślałam, że przesuszy moją skórę jednak nic takiego się nie zdarzyło.

Niestety u mnie w ogóle się nie sprawdził, zresztą tak samo jak Triacneal firmy Avene.
Zaskórniki ani troszkę się nie zmniejszyły,skóra nie oczyszczała się.Jedynym jego plusem był fakt, iż nie pojawiały się na mojej skórze podskórne pryszcze.Nie jestem pewna czy to zasługa tego kremu czy innych produktów, których w tym czasie używałam (m.in. toniku z kwasami AHA/BHA).



Czytałam ostatnio, że wprowadzona została nowe wersja tego kremu, więc może ona lepiej się sprawdzi na mojej twarzy :)

Używałyście tego kremu?Może znacie jakieś skuteczne produkty na zaskórniki i rozszerzone pory?


Pozdrawiam
niissley90